5 sposobów na zmniejszenie stresu

< WRÓĆ

Obgryzanie paznokci, nerwowe ruszanie stopą, notoryczne włączanie i wyłączanie długopisu – to przykłady zachowania, kiedy się stresujemy. Jest tego o wiele więcej. Stres to nie tylko zaabsorbowanie problemami, nieobecność czy problemy z zaśnięciem, ale też przechodzenie przez drogę na czerwonym świetle – nie zauważamy, że zielone już dawno zniknęło. To także czerwona lampka dla nas, że coś jest nie tak. Oczywiście, stres może też być motywujący, ale na pewno nie ten długotrwały i permanentny – a taki cechuje nasze dzisiejsze społeczeństwo. Spieszymy się ciągle i zapominamy, że czasem warto się zatrzymać.

Nie da się całkowicie wyeliminować stresu z naszego życia – on też pokazuje, że warto się starać i coś jest dla nas ważne, motywuje do działania i jest odpowiedzią na wyzwania życiowe. Niemniej jednak, możemy go niwelować. Nasze życie, szczególnie w tych czasach, w których przyszło nam funkcjonować, same w sobie jest stresujące, więc po co dokładać sobie więcej nerwów? W bardzo prosty sposób można zredukować stres, dlatego przygotowaliśmy dla Was 5 sposobów, które mogą w tym pomóc.

Tym razem zrezygnowałam z odwoływania się do ćwiczeń i diety, bo to są dość powszechnie znane metody i powtarzają się niemal w każdym artykule – o tym można już napisać osobny tekst. Często wprowadzając dietę lub ćwiczenia albo nie dajemy rady, albo zwyczajnie nie mamy czasu na ich przestrzeganie. Chce podać Ci proste, codziennie sposoby radzenia sobie ze stresem, wręcz banalne, a jednak często tak bardzo zakorzenione w naszej świadomości czy też nawykach, że nawet nie skupiamy się na ich wyeliminowaniu. Oto nasze 5 sposobów na zmniejszenie stresu:

1. Naucz się odpuszczać

Dzisiaj to chyba nasz największy problem. Taka szeroka oferta jest na rynku, tyle aktywności, które możemy podjąć, różne propozycje i alternatywy, które sobie tworzymy, wreszcie – role społeczne, które odgrywamy. Każda kobieta chce być perfekcyjną żoną, matką, kochanką, siostrą, córką i do tego ładnie wyglądać, mieć czas dla siebie, pracować i realizować swoje hobby – w dodatku taki obraz przedstawiają nam np. reklamy. Tak się nie da, nawet jeśli masz kalendarzyk i całe dnie, godziny i minuty szczegółowo zaplanowane. Odpuść. Stwórz bardziej otwarty harmonogram, bo życie na czas stresuje. Czasem spontaniczne wyjścia czy też inne aktywności mogą się okazać kluczem do sukcesu. Nie musisz zawsze perfekcyjnie wyglądać, wyjście na spacer no make up też jest w porządku.

2. Zwolnij i złap oddech

Możesz zacząć od ćwiczeń z oddechem – cztery czy pięć głębokich wdechów i od razu lepiej się myśli. Zwolnij i przestań się spieszyć. Zamiast pędzić przez życie, naucz się uważności na każdą jego chwilę i rób rzeczy wolniej. Delektuj się jedzeniem, otaczającą przyrodą, a przede wszystkim ciesz się czasem z najbliższymi. Jeśli stresuje Cię to, że wiecznie jesteś spóźniona, wychodź lub wyjeżdżaj z zapasem czasu – lepiej odrobinę dłużej poczekać i na miejscu móc się zrelaksować, porozmawiać z innymi, często nawet obcymi ludźmi, niż stresować się każdą kolejną minutą spóźnienia. Grecy robią wszystko wolno – idź ich tropem i nie stresuj się.

3. Śmiej się

Nie bez powodu mówią, że śmiech to zdrowie. Ciężko niepokoić się, kiedy się jesteśmy radośni, bo śmiech rozluźnia mięśnie, zwalcza napięcie i po prostu jest reakcją naszego organizmu na przyjemne doznania. W dłuższej perspektywie może również pomóc poprawić układ odpornościowy i nastrój. Obejrzyj zabawny program w telewizji, spotkaj się z przyjaciółmi, pójdź na kabaret albo po prostu przebywaj wśród osób, które sprawiają, że się uśmiechasz. Czasem radość mogą wywołać aktywności, które lubisz. Ja śmieję się tańcząc. Wiele ludzi pyta mnie zawsze, czemu tak się uśmiecham w trakcie tańca – czy to na kursie czy na weselu czy też na domówce. Ja zawsze odpowiadałam, że nie wiem – żeby było śmieszniej – nigdy nie byłam tego świadoma. Dopiero jak inni zwracali uwagę na mój uśmiech i zarażał ich dobry nastrój, mówili, że to jest naprawdę super, to uświadomiłam sobie, że naprawdę cieszę się, bo kocham tańczyć i mój organizm sam reaguje w ten sposób na czynność, którą uwielbiam.

4. Przytulaj się

Weź nie pytaj, weź się przytul” – śpiewa Paweł Domagała i ma rację. Przytulanie czy w ogóle bliskość drugiego człowieka może złagodzić stres. Tak działa nie tylko przytulanie, ale też pocałunki czy uprawianie miłości. Kontakt fizyczny uwalnia oksytocynę i obniża pozom kortyzolu – hormonu odpowiedzialnego za stres. Jeśli nie ma w pobliżu ukochanej osoby, przytulaj się do przyjaciół, siostry, mamy, może to być też pluszowy miś – najlepiej jakby był prezentem od kogoś bliskiego. Ciekawostką jest fakt, że nie tylko ludzie ściskają się w celu redukcji stresu – szympansy też przytulają zestresowanych towarzyszy.

5. Przebywaj ze zwierzętami

Jeśli masz swojego pupila, poświęcaj mu czas i uwagę. Baw się z nim i często przytulaj. Interakcja ze zwierzętami może pomóc uwolnić oksytocynę, która wytwarza pozytywny nastrój. Posiadanie zwierzaka może złagodzić stres zarówno poprzez spędzany z nim czas, jak i samą obecność pupila – sprawia on, że jesteś aktywny, masz cel i towarzystwo. Kiedy będziesz wracała do domu, a piesek będzie czekał już w oknie, merdał ogonkiem i szczęśliwie biegał po trawniku, kiedy Cię zobaczy – od razu sama poczujesz się lepiej i udzieli Ci się ta radość. Mój kolega jest studentem i nie ma sposobności trzymania na stancji pupila, ale, mimo wszystko, postanowił mieć ciągły kontakt ze zwierzętami – zaczął pracować w papugarni. Mówi, że czuje się świetnie, poświęcając swoją energię i czas tym ptakom i, co ważniejsze, dużo mniej się stresuje.

Wyróżniliśmy dla Ciebie 5 prostych czynności, które mogą sprawić, że zaczniesz się mniej stresować. Lista nie zamyka się jednak tylko na wymienionych punktach, możesz śmiało dodawać do niej swoje aktywności, które pomagają Ci redukować stres. Najważniejsze, żebyś była świadoma, że można walczyć z nim na co dzień i czasem są to wręcz banalne rzeczy, a tak wiele mogą zdziałać. Stopniowe pozbywanie się niepotrzebnego stresu może kosztować Cię mniej lub więcej wysiłku, ale jeśli w grę wchodzi Twoje zdrowie, samopoczucie i komfort psychiczny, to zawsze warto podjąć to wyzwanie. Zakończę mottem przewodnim, które tubylcy powtarzają turystom na Capo Verde, czyli Wyspach Zielonego Przylądka – „No stress” – niech ono stanie się teraz Twoim życiowym credo.

Eliza Żeleźniak

< WRÓĆ